Czym jest Alzheimer?

Choroba polegająca na coraz to większym zaniku pamięci. Chory traci poczucie czasu, brakuje mu coraz więcej słów, myli imiona znajomych, potem przyjaciół, później najbliższej rodziny… Myli adresy, zapomina o spotkaniach. Naukowcy uważają, że powoduje ją styl życia, kondycja środowiska, ale także czynniki genetyczne. Do tej pory nie ma skutecznego lekarstwa, a znane nam techniki tylko spowalniają, lub redukują straty. Lecz może… w marihuanie cała nadzieja?

Badania na Roskamp Institue

Roskamp Institue. Niezależny instytut naukowy na Florydzie, którego naukowcy zbadali, jakie skutki przyniesie zażywanie marihuany u pacjentów z Alzheimerem. Dowiedli oni, że kannabinoidy, zawarte w marihuanie, wspomagają proces przekraczania przez blaszki bariery krew-mózg, co w rezultacie hamuje rozwój choroby Alzheimera. Dlaczego? Gdyż to właśnie ze słabego oczyszczania mózgu z blaszek ów choroba się rozrasta. Jest to już kolejny z dziesiątek przykładów, w którym widoczny jest pozytywny wpływ marihuany na organizm człowieka.

Stan zapalny

Inny argument to fakt, że kannabinoidy zawarte w leczniczej marihuanie uspokajają pacjentów i zapobiegają stanom zapalnym, które to głównie odpowiadają za rozwój schorzenia jakim jest Alzheimer.

Marihuana i leki tradycyjne

Marihuana może pomagać także z efektami ubocznymi leków tradycyjnych w walce Alzheimerem. Skutecznie wpłynie na zaburzenia snu, depresję czy lęki. Przynosi rozwiązanie w kwestiach utraty apetytu, wymiotów, czy też nudności. Stosowana rozsądnie, może pomóc uniknąć wielu nieprzyjemności i sprawić, że proces leczenia będzie o wiele mniej bolesny dla samego pacjenta. A o co, jak nie o jego dobro, powinno nam się rozchodzić?